Przejdź do nagłówka Przejdź do zawartości Przejdź do stopki Przejdź do wyszukiwarki Przejdź do strony logowania Przejdź do strony kontaktowej

"Nie możemy mierzyć bezpieczeństwa mandatami". Gen. Józef Gdański o likwidacji Straży Miejskiej w Kolbuszowej

01.04.2026

Patrolowali ulice, reagowali na zgłoszenia mieszkańców, zajmowali się bezdomnymi zwierzętami i obsługiwali miejski monitoring. Dziś te obowiązki w Kolbuszowej pozostają w rękach niczyich. Decyzją radnych Straż Miejska została rozwiązana. Głosem eksperta w sprawie na antenie Polskiego Radia Rzeszów był gen. Józef Gdański, Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, a także wykładowca WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej.

25 marca 2026 roku Straż Miejska w Kolbuszowej została rozwiązana, a argumentem przesądzającym miały być względy finansowe. Analiza działalności za lata 2023–2025 wskazuje bowiem na zaledwie 9 mandatów na łączną kwotę 1900 zł przy kosztach funkcjonowania przekraczających 1,74 mln zł. Czy likwidacja była konieczna?  Perspektywę ekspercką do tej debaty wnosi gen. Józef Gdański, Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, wykładowca WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej oraz były Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie i Rzeszowie:

Straż Miejska to formacja mundurowa, mówi o tym ustawa, która wykonuje służebną rolę wobec społeczności lokalnej. (…) Moglibyśmy mówić jeszcze o ochronie spokoju, porządku publicznego, czuwaniu nad porządkiem i kontroli ruchu drogowego, kontroli publicznych środków transportu, współdziałanie z właściwymi podmiotami w zakresie ratowania życia i zdrowia obywateli, zabezpieczenie miejsc przestępstwa itd. Im więcej mamy osób, które zaangażowane są w wykonywanie zadań z zakresu bezpieczeństwa lokalnego, tym lepiej będzie ono funkcjonowało.

Decyzja o likwidacji Straży Miejskiej w Kolbuszowej wywołała falę dyskusji wśród mieszkańców i lokalnych samorządowców. Z jednej strony pojawiają się głosy wskazujące na wysokie koszty utrzymania formacji i niewielką skuteczność mierzoną liczbą nałożonych mandatów. Z drugiej podkreśla się, że działalność strażników wykraczała daleko poza statystyki, obejmując m.in. działania prewencyjne, interwencje porządkowe czy opiekę nad zwierzętami.

Gdybyśmy mierzyli bezpieczeństwo dochodami, pewnie ucieklibyśmy od tego, kto i jak ma służyć społeczności. Nie możemy mierzyć go ilością wpływających do kasy miasta finansów, ilością mandatów. Bardziej wartościowe były zawsze dla mnie zdarzenia: czy ludzie zachowują życie i zdrowie, czy nic im nie grozi. Prawo rady miasta Kolbuszowej jest jednak takie, że mogą zarówno powołać, jak i odwołać Straż Miejską, nie dyskutuję z tym – zaznaczył gen. Gdański.

Spór dotyczy więc nie tylko rachunku ekonomicznego, ale także pytania o wartość bezpieczeństwa i obecności służb w przestrzeni publicznej. Wiadomo już, że część obowiązków Straży Miejskiej w regionie pozostanie w rękach Policji.

Straż Miejska wpisała się już w system bezpieczeństwa Kolbuszowej i tak, jak powiedział jeden z mieszkańców, wiedzieli „do kogo zadzwonić, gdy działo się coś złego”. Myślę, że Policja w Kolbuszowej jest sprawna, ale będzie musiała decydować o tym, które zdarzenie jest ważniejsze, które wymaga szybszej interwencji - dodał Generał.