Prawo, broń i odpowiedzialność. Tymoteusz Pieniążek o strzelectwie bez uproszczeń
Choć strzelectwo funkcjonuje jako dyscyplina sportowa wymagająca ogromnej precyzji, koncentracji i kontroli, wśród wielu środowisk wciąż budzi skrajne emocje. Tymoteusz Pieniążek, student II roku prawa WSPiA i wielki pasjonata tego sportu, pokazuje jednak, że gdy chodzi o broń, liczy się przede wszystkim odpowiedzialność.
Tymoteusz Pieniążek zajmuje się strzelectwem już od 12 roku życia. Przez ten czas zebrał na swoim koncie wiele imponujących osiągnięć, w tym zwycięstwo w 2022 roku podczas Memoriału Bogusława Dziury w Jedliczu, w konkurencji pistolet pneumatyczny 60 strzałów, oraz zwycięstwo w strzelectwie dynamicznym w Zawodach o Puchar Prezydenta Rzeszowa oraz Starosty Rzeszowskiego. Jak to się stało, że jako tak młody chłopak trafił na strzelnicę?
Moje zainteresowanie strzelectwem zaczęło się około 10 lat temu, gdy mój tata zabrał mnie po raz pierwszy na strzelnicę. Pamiętam ten dzień bardzo dobrze – był pełen emocji, a chwila, w której pierwszy raz trzymałem broń w rękach, wywołała we mnie ogromną adrenalinę i ekscytację – mówi Tymoteusz Pieniążek. I choć w przypadku wielu osób wraz z osłabnięciem emocji kończy się również cała historia, tym razem tuż za impulsem przyszło działanie: To było coś zupełnie nowego, a jednocześnie bardzo naturalnego, jakbym od razu wiedział, że to „to”. Ten pierwszy kontakt nie tylko mnie zafascynował, ale też na długo został w pamięci i zapalił we mnie pasję, która z czasem tylko się pogłębiała.
Tymoteusz Pieniążek największą uwagę poświęca broni krótkiej – przede wszystkim pistoletom – wokół których buduje swoją specjalizację i rozwija umiejętności strzeleckie. Choć, jak sam przyznaje, nigdy nie odmawia strzelania ze strzelby:
Strzelectwo to dla mnie odskocznia od codzienności, pozwala mi odpocząć. Robię więc wszystko, żeby godzić studia z pasją. Ostatni rok skupiał się głównie na strzelectwie dynamicznym, a dokładniej na IPSC. Jest to strzelectwo praktyczne.
Strzelectwo a prawo – jak łączyć pasję z kierunkami przyszłości?
Posiadanie broni palnej w Polsce reguluje Ustawa o broni i amunicji. Wymaga uzyskania pozwolenia wydawanego przez Policję. Wnioskodawca musi mieć ukończone 21 lat (w przypadku użytku broni do celów sportowych wystarczy 18 lat), stałe miejsce pobytu, być niekarany, nie stanowić zagrożenia dla siebie lub porządku publicznego oraz przejść badania lekarskie/psychologiczne. Pozwolenie wydawane jest przede wszystkim do celów sportowych, kolekcjonerskich czy łowieckich.
Jeśli chodzi o dostęp do broni, tak naprawdę w każdym większym mieście są sklepy z bronią. W samym Rzeszowie mamy ich kilka. Na przykład przy zakupie broni czarnoprochowej, wystarczy mieć 18 lat. Nie trzeba żadnego pozwolenia. Warto przy tym zaznaczyć jednak, że posiadanie broni i jej używanie to nie zabawa, niesie za sobą wielką odpowiedzialność i konsekwencje. Musimy wiedzieć, co robić można, a czego robić nie można. Posiadając pozwolenie na broń, nie wyobrażam sobie nie znać przynajmniej najważniejszych przepisów dotyczących broni – tłumaczy Tymoteusz Pieniążek.
W takim rozumieniu jego hobby doskonale łączy się z zawodem prokuratora, z którym wiąże swoją przyszłość. Aktualnie należy do Klubu Sportowego Carpatia. Jest instruktorem, sędzią oraz zawodnikiem i – jak sam przyznaje – planuje dalej rozwijać się w tym kierunku.
Moja rada? Nie bać się próbować, odwiedzić strzelnicę. Zachęcam każdego do zapoznania się ze stroną naszego Klubu oraz do przyjścia na trening. To świetna okazja do tego, by przekonać się, czy strzelectwo jest dla Was. A nawet jeśli zdecydujecie, że to nie Wasza bajka, zyskacie cenne doświadczenie i nowe umiejętności.