Przejdź do nagłówka Przejdź do zawartości Przejdź do stopki Przejdź do wyszukiwarki Przejdź do strony logowania Przejdź do strony kontaktowej

Samorząd najbliżej ludzi

13.03.2026

Samorządy stoją dziś przed wieloma wyzwaniami – od problemów demograficznych, przez kwestie finansowe, aż po konieczność zapewnienia bezpieczeństwa i rozwoju infrastruktury. O tym, jak zmieniło się Podkarpacie dzięki samorządności, jakie inwestycje były przełomowe oraz jak zachęcić młodych ludzi do angażowania się w życie lokalnych wspólnot? Na te pytania w 36 rocznicę uchwalenia Ustawy o Samorządzie Terytorialnym odpowiada Teresa Kubas-Hul – Wojewoda Podkarpacki i wykładowca WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej.

×

8 marca 1990 roku Sejm uchwalił ustawę o samorządzie gminnym (początkowo o samorządzie terytorialnym), co reaktywowało samorząd w Polsce po okresie PRL. To fundament lokalnej demokracji, który przywrócił gminom osobowość prawną, samodzielność, mienie komunalne oraz własne finanse, kończąc z monopolem państwa.

O to jakie znaczenie i wpływ na nasze codzienne życie ma Samorząd Izabela Ryś, studentka 3 roku kryminologii w WSPiA pyta naszego wykładowcę Panią Teresę Kubas-Hul – Wojewodę Podkarpackiego.

Izabela Ryś: Samorządy są najbliżej mieszkańców i to na poziomie gmin, powiatów czy województw zapada wiele decyzji wpływających na codzienne życie lokalnych społeczności. Jakie największe wyzwania stoją dziś przed samorządami – finansowe, kompetencyjne czy demograficzne?

Teresa Kubas-Hul: Tych wyzwań jest kilka. Jednym z najważniejszych są zmiany demograficzne. Jeśli spojrzymy na zadania własne samorządów, szczególnie na poziomie gmin i powiatów, to jednym z kluczowych obszarów jest edukacja. Gdy liczba mieszkańców maleje, pojawiają się problemy związane z utrzymaniem szkół czy przedszkoli. Dlatego samorządy starają się tworzyć warunki sprzyjające osiedlaniu się młodych ludzi i zakładaniu przez nich rodzin.

Drugim ważnym elementem są stabilne finanse. Konstytucja zakłada, że wraz z przekazywaniem samorządom zadań powinny iść odpowiednie środki na ich realizację. W praktyce jednak często okazuje się, że zadań jest bardzo dużo, a dostępne środki są ograniczone.

Dlatego tak istotne jest dobre zarządzanie i mądre planowanie rozwoju gmin. Samorządy starają się inwestować w projekty prorozwojowe – takie, które przyciągną przedsiębiorców i nowych mieszkańców. Im więcej firm prowadzi działalność na terenie gminy, a mieszkańcy pracują i płacą podatki, tym większe są dochody samorządu. Podsumowując – największe wyzwania to dziś demografia i finanse.

I.R.: Czy obecny model finansowania samorządów daje im wystarczającą stabilność i samodzielność?

K-H.: Nie możemy jeszcze powiedzieć, że daje pełną stabilność. Nowa ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego wprowadziła jednak istotne zmiany i daje samorządom większe możliwości. Dzięki nowym rozwiązaniom więcej środków trafia bezpośrednio do gmin, które same decydują, czy przeznaczyć je na inwestycje, zadania bieżące czy poprawę dostępności komunikacyjnej.

Ustawa zakłada również dwuletni okres oceny jej funkcjonowania – po 2026 roku będzie można sprawdzić, czy przyjęte rozwiązania rzeczywiście sprzyjają równomiernemu rozwojowi samorządów.

Warto też pamiętać o zewnętrznych źródłach finansowania. Samorządy mogą korzystać z funduszy europejskich czy programów rządowych, ale wymaga to aktywności i kompetencji urzędników, którzy przygotowują wnioski i zabiegają o dodatkowe środki.

I.R.: Jak pandemia, kryzysy gospodarcze i konflikty zbrojne wpłynęły na kondycję lokalnych wspólnot?

K-H.: Pandemia i późniejsze kryzysy gospodarcze bardzo mocno wpłynęły na funkcjonowanie samorządów. W czasie lockdownu zmniejszyły się dochody przedsiębiorstw i mieszkańców, co oznaczało mniejsze wpływy z podatków do budżetów gmin.

Do tego doszły rosnące koszty energii, paliw czy utrzymania infrastruktury. Wszystko to sprawiło, że samorządy miały mniej środków na inwestycje i projekty prorozwojowe.

W przypadku Podkarpacia ogromne znaczenie miał również wybuch wojny w Ukrainie. Pojawiło się nowe spojrzenie na kwestie bezpieczeństwa, a prowadzenie działalności gospodarczej w regionie przygranicznym zaczęło być postrzegane jako bardziej ryzykowne. Oczywiście samorządy otrzymały wsparcie z programów rządowych, które częściowo pozwoliło zniwelować powstałą lukę finansową, ale nie udało się jej całkowicie zrekompensować.

I.R.: Jak na przestrzeni lat zmieniło się Podkarpacie dzięki samorządności?

T. K-H.: Reforma samorządowa była jedną z najbardziej udanych reform w Polsce. Przekazanie kompetencji w ręce samorządów sprawiło, że decyzje zaczęły być podejmowane bliżej mieszkańców.

Jeśli spojrzymy na Podkarpacie sprzed kilkudziesięciu lat, zobaczymy ogromną zmianę. W wielu miejscach brakowało kanalizacji, wodociągów czy dobrej infrastruktury drogowej. Dojazd do większych miast był utrudniony.

Dzięki aktywności samorządów i przedsiębiorczości mieszkańców region bardzo się rozwinął. Powstało wiele mikro, małych i średnich firm, a samorządy inwestowały w infrastrukturę i poprawę jakości życia. Dziś mieszkamy w regionie, który dynamicznie się rozwija.

I.R.: Czy są inwestycje lub decyzje samorządowe w regionie, które uważa Pani za szczególnie przełomowe?

T. K-H.: Jedną z takich decyzji było utworzenie Podkarpackiego Parku Naukowo-Technologicznego w Jasionce oraz inkubatorów przedsiębiorczości. To właśnie dzięki nim do regionu zaczęły napływać nowoczesne firmy technologiczne i przemysłowe.

Pierwsze duże inwestycje przyciągnęły kolejne przedsiębiorstwa, a dziś w tej części regionu powstało wiele nowoczesnych miejsc pracy. To szczególnie ważne z punktu widzenia młodych ludzi, którzy po studiach mogą znaleźć atrakcyjne zatrudnienie w regionie, zamiast wyjeżdżać do innych miast.

Duże znaczenie ma również rozwój uczelni i zaplecza badawczego. Dzięki temu studenci mogą już podczas studiów pracować nad nowymi rozwiązaniami technologicznymi czy zakładać własne start-upy.

I.R.: Jakie obszary wymagają dziś największego wsparcia?

T. K-H.: Wszystkie są ważne, ale gdybym miała wskazać najważniejszy, byłoby to zdrowie. Mimo ogromnych inwestycji w ochronę zdrowia dostępność świadczeń wciąż pozostaje niewystarczająca.

Duże nadzieje wiążemy z budową nowego szpitala uniwersyteckiego w Rzeszowie. Pierwsze środki na realizację tej inwestycji – około 300 milionów złotych – zostały już pozyskane.

Drugim ważnym obszarem jest bezpieczeństwo, zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie oraz zmian klimatycznych. Musimy budować odporność infrastruktury i przygotowywać obiekty, które w razie zagrożenia mogą służyć jako miejsca schronienia.

Istotna jest także infrastruktura transportowa – zarówno drogowa, jak i kolejowa. Realizacja trasy Via Carpatia czy modernizacja linii kolejowych znacząco poprawią dostępność komunikacyjną regionu.

I.R.: Czy pamięta Pani moment, w którym po raz pierwszy dostrzegła realną siłę lokalnej wspólnoty?

T. K-H.: Tak, był to rok 1995, kiedy zaczęłam pracować przy pierwszych programach finansowanych ze środków europejskich – jeszcze zanim Polska została członkiem Unii Europejskiej.

Gdy ogłoszono pierwsze nabory projektów, samorządy zareagowały błyskawicznie. Miały konkretne pomysły i wiedziały, na co przeznaczyć środki – głównie na wodociągi, kanalizację czy drogi.

To wtedy zobaczyłam ogromną aktywność i determinację lokalnych władz. Później, jako radna i przewodnicząca sejmiku województwa, wielokrotnie obserwowałam tę energię i zaangażowanie w działaniu na rzecz mieszkańców.

I.R.: Jak przekonać młodych ludzi, że samorząd to realny wpływ na ich codzienne życie?

T. K-H.: Najważniejsze jest zachęcanie ich do aktywności lokalnej. Dobrym przykładem są młodzieżowe rady gmin czy młodzieżowe sejmiki.

To właśnie tam młodzi ludzie mogą po raz pierwszy spróbować swoich sił w działalności społecznej i zobaczyć, że mają realny wpływ na otaczającą ich rzeczywistość. Często później angażują się w działalność rad osiedli czy sołectw, a niektórzy decydują się startować w wyborach samorządowych.

Dużą rolę odgrywa również budżet obywatelski. Dzięki niemu mieszkańcy mogą zgłaszać własne projekty i decydować o tym, jak zmienia się ich najbliższa okolica.

I.R.: Gdyby dziś tworzono ustawę o samorządzie od nowa – co należałoby w niej zmienić?

T. K-H.: Jednym z obszarów wymagających analizy jest relacja między organem wykonawczym a radą. Wójt, burmistrz czy prezydent ma silny mandat wynikający z bezpośredniego wyboru przez mieszkańców, ale jeśli nie ma poparcia w radzie, może to utrudniać realizację ważnych inwestycji.

Warto też ponownie przyjrzeć się podziałowi zadań między poszczególne szczeble samorządu – gminy, powiaty i województwa – ponieważ niektóre kompetencje się nakładają.

I.R.: A jakie jest Pani marzenie dotyczące przyszłości polskiego samorządu za kolejne 30 lat?

T. K-H.: Chciałabym, aby w samorządzie było mniej polityki, a więcej merytorycznej współpracy. Samorząd powinien koncentrować się przede wszystkim na potrzebach mieszkańców i na mądrym inwestowaniu publicznych pieniędzy.

Marzy mi się również, aby wszystkie zadania zlecane przez administrację rządową były w pełni finansowane, tak aby samorządy nie musiały dokładać do nich środków z własnych budżetów.

Chciałabym także, aby nasze miasta i miejscowości były bardziej zielone, przyjazne do życia i odporne na zmiany klimatyczne – z większą liczbą drzew, terenów zielonych i przestrzeni wspólnych dla mieszkańców.